Stary biwak - Hejszowina

13 03 2008

Piaskowce wszyscy kojarzą przede wszystkim z południowymi ścianami Szczelińca i tam głównie koncentruje się działalność wspinaczkowa odwiedzających ten piękny rejon po raz pierwszy. Co jednak począć gdy upał mocno daje się we znaki i nawet nieakceptowana na tym obszarze magnezja nic nie daje? Dzisiaj opiszę miejsce, które idealnie nadaje się na takie właśnie dni, a urok tego zakątka i jego niczym nie zmącony spokój na długo pozostaje w pamięci łojantów. Pamiętajmy tylko o paru rzeczach, które wydają się dość istotne.

  Hejszowina nie bardzo nadaje się na tak zwany “wyczyn”, popis przed kolegami lub prężenie buły. Piaskowce to rejon dla ludzi, dla których wspinanie to nade wszystko sposób na życie, pewna filozofia, bardziej poszukiwanie przygody, dreszczyku emocji niż chęć ustanowienia kolejnych granic “niemożliwego”. I zapewniam, nie ma to nic wspólnego z wiekiem i przywiązaniem do tradycji, znam ludzi przed 20-tką, którzy zakochali się w naszych piaskowcach od pierwszego wejrzenia, bo to po prostu góry w miniaturze. Pamiętajmy również o tym, by starać się unikać magnezji i wspinać się tylko “z dołem”. Uszanujmy wieloletnią tradycję i postanowienia umowy pomiędzy PZA i Parkiem Narodowym, to nie są czyjeś dziwactwa, te zasady mają na celu ochronę niezwykle delikatnej i wrażliwej na erozję skały. Porzućmy również głęboko zakorzenione przekonanie o kiepskiej asekuracji, śmiertelnym niebezpieczeństwie i pewnym kalectwie. To fakt, że ringi są tam rozmieszczone rzadziej niż gdzie indziej, ale dla kogoś kto ma za sobą wspinanie w Tatrach, a jego odporność psychiczna nie odbiega od ogólnie przyjętych norm wspinanie w piaskowcach nie będzie żadną egzotyką. Jest oczywiście na Starym Biwaku kilka dróg niebezpiecznych, ale odpowiednie znaczki przy ich opisie będą Was o tym informować.

Kilka praktycznych porad

Aby dostać się na Stary Biwak, należy zostawić samochód (bez niego będzie nam ciężko w tej okolicy) na jednym z dwóch parkingów położonych przy drodze Karłów-Kudowa w odległości około 2 kilometrów od tej pierwszej miejscowości. Pierwszy z nich, jadąc od Karłowa Drogą Stu Zakrętów znajduje się po lewej stronie tuż za pierwszym ostrym łukiem, naprzeciw podejścia do pozostałości Fortu Karola, drugi kilkaset metrów dalej, gdzie zazwyczaj parkują idący na Narożnik. Początkowo, z pierwszego z parkingów, kierujemy się leśną drogą na pd.-wsch., razem z żółtym szlakiem, który później skręca w lewo doprowadzając do Białych Ścian. My idziemy prosto i na pierwszym zakręcie naszym oczom ukazuje się pierwsza z kilku turni i masywów, które tworzą cały rejon, jesteśmy na miejscu.

Jeśli chodzi o noclegi, jest w okolicy kilka tzw. ośrodków na terenie najbliżej położonego Karłowa, w tym elegancki pensjonat PZU (drogo!!!), dom Politechniki Wrocławskiej (umiarkowane ceny i takiż sam komfort), kwatery prywatne i pole namiotowe. Dla zmotoryzowanych polecam chatkę ŁKW w pobliskiej Pasterce. Na terenie tej wsi znajduje się również schronisko PTTK.

Wspinanie

  Na Starym Biwaku większość propozycji to tzw. “drogi dla ludzi”, których trudności nie przekraczają VIIIa (czyli około VI.1), a protekcja jest naprawdę przyzwoita. Również ci, którzy pragną popróbować czegoś trudniejszego będą mieli okazję przeżyć kilka niezwykłych chwil. Większość dróg jest wyposażona w ringi, których ilość nie jest być może porażająca, ale też jest ich dużo więcej niż w pobliskich Czechach. Warto zabrać ze sobą kilka węzłów i pętli, które użyte w miejscach, gdzie ring odrobinę się oddala z pewnością dodadzą nam otuchy. Jeśli chodzi o samo wspinanie, to jest to typowe dla piaskowców techniczne, ustawieniowe i mocno kombinacyjne “skradanie”, w czasie którego mózg i wytrzymałość dadzą nam więcej niż niesamowity szpon. Wyjątkiem są trzy drogi przez okap na Misiu, gdzie nawet deszcz nie przeszkodzi nam w naszych działaniach. Pamiętajmy również o rowerach, w Hejszowinie jest cała masa kapitalnych tras, w końcu nie zawsze musimy się wspinać a poza tym dużo przyjemniej poruszać się po okolicy bikiem niż samochodem. Najlepszy termin na wyjazd w ten rejon to bezsprzecznie przełom lipca i sierpnia, wtedy na ogół deszczowych dni jest niewiele, a dzień jeszcze dość długi.

Uwagi

Niewątpliwie jedną z najbardziej zaskakujących rzeczy są puszki szczytowe na wierzchołkach wszystkich pałek. Znajdziemy w nich książki szczytowe do których można a nawet należy wpisać datę, drogę, autora i styl przejścia. Przeglądając je, poczujemy tchnienie historii odnajdując w nich wpisy sprzed kilkunastu, a w innych rejonach nawet kilkudziesięciu lat. Na wyjazd w “piachy” zamiast ekspresów należy wziąć większą ilość karabinków zakręcanych, zaoszczędzimy w ten sposób kilkanaście centymetrów ewentualnego lotu, co w niektórych przypadkach może mieć znaczenie. Powinniśmy również posiadać różnych rozmiarów węzły i różnej długości pętle. Ze względu na kruchość skały, w ogóle nie używamy tam kostek, friendów i tego typu metalowych gadżetów. Zasady wspinania ogólnie przyjęte w tym rejonie, sposoby asekuracji, a także orientacyjne przeliczenie skali saskiej na zazwyczaj używaną w wapieniu znajdziemy w niedawno wydanym przez Łódzki Klub Wysokogórski przewodniku po południowych ścianach Szczelińca Wielkiego. Żeby się zanadto nie pogubić, podam, że VIIa to około VI-, VIIb to VI, VIIc to VI+, VIIIa to VI.1, VIIIb to VI.1+, itd. Nie bierzmy tego jednak zbyt dosłownie, troszkę gorsza niż gdzie indziej protekcja może w jakimś stopniu wpłynąć na naszą OS-ową skuteczność. Mając nadzieję, że informacje zawarte w tym artykule wystarczą, aby zachęcić do przyjazdu w ten dość odległy zakątek naszego kraju, życzę wszystkim niezapomnianych wrażeń.

Chatka Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego

Kultowe miejsce, teraz już z ciepłą wodą, prysznicami, toaletami, kuchnią i przyzwoitą jadalnią. Nocleg to wydatek tylko 10 PLN. Miła atmosfera, możliwość zasięgnięcia informacji, a także bliskość skał, wszystkie te rzeczy przemawiają same za siebie. Zarząd Klubu serdecznie wszystkich zaprasza.

źródło: www.gory.wyd.pl



Test śpiwora

12 03 2008

Firma: Bergson
Model: Northpole II

Dane techniczne:
· wymiary: 225/85/60 cm
· waga: 1,6 kg
· wypełnienie: puch (90/10)
· kolor: szaro-pomarańczowy

Zalety:
· wkład puchowy o dobrych parametrach (90/10)
· wyposażony w ściągacz kołnierz termiczny
· listwa termiczna wszyta wzdłuż zamka, zabezpieczająca przed wnikaniem zimnego powietrza do wewnątrz śpiwora
· możliwość odpięcia zamka od dołu
· wewnętrzna kieszonka na dokumenty
· pokrowiec wyposażony w cztery wygodne paski kompresujące
· niewielkie rozmiary śpiwora po spakowaniu
· przy dolnym zamku zabezpieczenie przed wnikaniem zimnego powietrza - wszyta patka

Wady:
· zbyt mały kaptur
· brak zamków dwustronnych
· kłopotliwe zapinanie zamka od dołu
· niezbyt fortunne umieszczenie ściągacza od kołnierza termicznego
· zbyt delikatna tkanina zewnętrzna (w trakcie użytkowania z łatwością przedostaje się przez nią puch)

Podsumowanie:
Śpiwór na pewno sprawdził się pod względem komfortu termicznego, jaki zapewniał przy temperaturze ok. -10°C). Być może gdyby temperatury były znacznie niższe, to wypunktowane przeze mnie niedoskonałości (np. mały kaptur) mogłyby mieć znaczenie.

źródło: www.gory.wyd.pl



Namiot Fjord Nansen Muwang

11 03 2008

Waga: 2050 g
Waga bez śledzi: 1850 g
Wymiary sypialni (dł x szer x wys): 245 x 97 / 57 x 90 cm
Ilość osób: 1
Materiał tropiku: RIPSTOP 185T Polyester PU 3500 mm
Materiał sypialni: 190T Poly Ripstop
Podłoga: 190T Nylon PU 5000 mm
Stelaż: rurki z duraluminium 7001-T6 anodyzowane 8,5 mm
Szpilki: aluminiowe

 

Namiot testowałem w tym roku w sumie przez 14 dni na dwóch spływach kajakowych i był to namiot kolegi, a od kilkunastu dni jestem szczęśliwym posiadaczem już własnego.
Może jeszcze zbyt wcześnie na podsumowania, ale jestem z niego bardzo zadowolony
Pierwsze co rzuca sie w oczy to materiał tropiku - według mnie jest to ten sam materiał z którego szyje Marabut (interesowałem sie ostatnio Gwineą)

Namiot jako całość oraz materiały z których go wykonano sprawiają solidne wrażenie, dodatkowym atutem sa fartuchy które można zrolować
Szwy poprowadzone równo, wszystkie podklejone - w podłodze też.
Waga namiotu zgadza sie z podawaną przez producenta, mój waży dokładnie 2020kg., wymiary z grubsza również.
Stelaż to dwie rurki wprowadzane w zewnętrzne rękawy - namiot można rozbijać w czasie deszczu

Wewnątrz
Namiot jest wygodny,sam mam 185cm i waże ponad 120kg ale wymiary sypialni w ramionach i na długośc są naprawde wystarczające, tyle tylko że nie mozna w nim usiąść.
Sama sypialnia posiada małe okienka zabezpieczone siatką jedno w nogach drugie wysoko z boku i trzecie nad głową z kółeczkiem na których można cos podwiesić.w tropiku natomiast jest okienko które można zamykać. Zamki są na całej długości, wchodzenie jest łatwe
Sypialnie przypina się do tropiku - u dołu na plastikowe esiki - u góry na kołeczki
Żółty kolor sypialni jak zwykle może niektórych zniechęcać ale nalezy mieć na uwadze iz z zasady nie jest to namiot do biwakowania - wieczorem rozkładamy i zamykamy a rano składamy i idziemy w dalsza drogę - dla mnie problem koloru i zwiazanych z tym owadów nie ma w tym przypadku znaczenia
Przedsionek choc malutki mieści 70L plecak - w niewielkim stopniu rozpakowany, i można w nim w czasie niepogody zrobic sobie cherbatkę (oczywiście z najwiekszą ostrożnością - i niestety cały czas leżąc na boku )
W czasie małego deszczu mozna miec otwarte wejście i za pomoca kijka zrobić z klapy niewielkie zadaszenie co znacznie ułatwi nam zorganizowanie się w srodku.

ROZBIJANIE ODCIĄGI TROPIK
Rozbicie przebiega szybko i sprawnie i nie są do tego konieczne wszystkie szpilki - jest ich 17(w sumie 250g) a do rozbicia namiotu użuwałem 4 i to już mi wystarczało - ale gdy nie było dużego wiatru. Dla bezpieczeństwa można jeszcze umocować dwa odciągi znajdujące się na dużym pałąku i jeszcze jedną szpilkę wbić w nogach.
W sprawie stabilności jedyne co bym dodał to dwa odciągi na mniejszym pałąku -wtedy tropik byłby naprawdę ładnie i solidnie napięty, a tak niestety troszkę łopocze i stąd moja tylko dostateczna ocena
Tropik sprawia solidne wrażenie i jak wspomniałem wydaje sie taki sam jak w Marabutach(moje przeciwdeszczowe poncho też jest z takiego materiału - więc możliwe że wszyscy zaopatrzyli się u jednego producenta ?????)
W czasie odbytych wypadów nie było wielkich ulew ale mój egzemplarz potraktowałem przez kilka godzin zraszaczem i było ok. Co prawda od środka był lekko zawilgocony ale to zapewne skutek parowania.

Podsumowując
W cenie 350 zł a nawet wiekszej - nie widzę na rynku nic lepszego

Namiot naprawde na dobrym poziomie, wygodny i funkcjonalny, dość starannie wykonany, dodam też iz materiał użytu na tropik sprawia że w środku jest jasno co ma duze znaczenie wieczorem i w pochmurne deszczowe dni.
Namiot wtapia sie w otoczenie no i ładnie sie prezentuje a co najważniejsze dobrze izoluje i w sypialni jest naprawde odzczuwalnie cieplej niz na zewnątrz
Latem można sie ograniczyć do zabrania samego tropiku i połowy szpilek co jeszcze bardziej zredukuje wagę

ZLETY
- parametry i użyte materiały
- waga
- cena
- wygląd
- przyzwoite wykonanie
- termika
WADY - na razie nie stwierdziłem



Biwakowanie pod namiotem- co trzeba wiedzieć.

6 03 2008
Dobór namiotu

1. Dłuższe obozowanie na polu namiotowym

Na dłuższe wyjazdy podczas których nie będziesz się często przemieszać, radzimy wybrać model o pojemności większej od ilości osób, które mają w nim mieszkać - podwyższa to zdecydowanie komfort wypoczynku.

2. Wędrówki górskie, podróżowanie z plecakiem, treking itd
Na wyjazdy podczas których będziesz wędrować i nosić wszystko na “własnych plecach” warto zabrać namiot 2 osobowy (maksymalnie 3 osobowy). Ciężar namiotu podczas wędrówki warto rozłożyć na 2 osoby
(np. jedna osoba nosi stelaż i szpilki, druga tropik i sypialnię)

Przed wyjazdem radzimy rozłożyć namiot i sprawdzić czy jest kompletny!

Wybór miejsca na biwak lub obozowisko

1. Dłuższe obozowanie na polu namiotowym

Idealne miejsce na dłuższy biwak powinno być płaskie, osłonięte od wiatru i zacienione w godzinach południowych. Silne nasłonecznienie (promieniowanie UV), pomimo doskonałej jakości używanych przez nas materiałów, może spowodować ich odbarwienie.
Nie należy jednak stawiać namiotu bezpośrednio pod drzewami z dwóch powodów: po pierwsze istnieje możliwość zabrudzenia i odbarwienia tropiku przez żrące odchody ptasie, po drugie po deszczu długo jeszcze kapie z drzew.
Przed rozbiciem namiotu wybrane miejsce należy dokładnie “posprzątać” usuwając kamienie, gałęzie i szyszki, a w rejonach bardzo uczęszczanych
- niestety także szkło, gwoździe, druty itp.2. Wędrówki górskie, podróżowanie z plecakiem, treking itd.
Podczas takich wyjazdów często rozstawiamy namioty tam gdzie zastanie nas zmrok. Podstawowymi kryteriami w doborze miejsca na biwak jest równość terenu oraz bliskość wody. Planując wędrówkę warto dokładnie przeanalizować mapę pod kątem możliwości rozbicia się obozem w pobliżu wody.
Rozbijając namiot warto dokładnie sprawdzić podłoże - nawet niewielka nierówność, szyszka lub spadek terenu może bardzo uprzykrzyć nocleg.
Aby uniknąć przykrych wizyt strażników przyrody, policjantów itp., należy również brać pod uwagę lokalne przepisy dotyczące biwakowania.
Rozstawienie namiotu

Usilnie doradzamy, w szczególności po kupieniu nowego namiotu zapoznać się dokładnie z dołączoną instrukcją jeszcze przed wyjazdem. Najlepiej, wykorzystując wolne, słoneczne popołudnie, rozbić namiot na dowolnym trawniku np. w pobliżu domu i zapoznać się praktycznie z jego konstrukcją. Należy pamiętać aby w czasie rozbijania namiotu wszystkie zamki były zasunięte. Odciągów nie należy nadmiernie napinać, natomiast w trakcie dłuższego pobytu systematycznie sprawdzać i regulować. Szczególnie starannie należy sprawdzić poprawność rozstawienia namiotu pod kątem zachowania właściwego dystansu pomiędzy sypialnią a tropikiem.


Biwakowanie

1. Dłuższe obozowanie na polu namiotowym
Zagospodarowując namiot należy tak rozmieścić rozmaite przedmioty np. plecaki ze stelażami, lodówki turystyczne, aby nie wypychały ścian sypialni (możliwość zamakania). Należy również unikać kontaktu ostrych, metalowych przedmiotów z podłogą (nogi krzeseł i stolików turystycznych). Ze szczególną uwagą należy przygotować stanowisko kuchenne. Nie może ono znajdować się wewnątrz sypialni. Materiał, z którego uszyte są nasze namioty, jest wprawdzie niepalny, ale pod wpływem wysokiej temperatury ulega stopieniu. Gotując w przedsionku należy uważać na zachowanie właściwej odległości palnika od ściany tropiku. Uwagi te dotyczą również grzejników i lamp gazowych.

2. Wędrówki górskie, podróżowanie z plecakiem, treking itd.

Podczas biwakowania warto pamiętać o zjawisku kondensacji pary wodnej. Osoby przebywające w namiocie produkują wilgoć (oddychanie, parowanie ludzkiego ciała). Wilgoć ta jest odprowadzana przez materiał sypialni (poliamid) i skrapla się na tropiku. Niwelowanie skutków tego niemożliwego do wyeliminowania zjawiska fizycznego polega na maksymalnej wentylacji namiotu. Jeśli warunki atmosferyczne na to pozwalają warto na noc uchylić namiot lub w przypadku namiotów ekspedycyjnych otworzyć boczne wentylatory. W przypadku pozostałych namiotów warto zdjąć górny daszek wentylacyjny (jeśli oczywiście nie spodziewamy się opadów deszczu) lub uchylić wejście od sypialni.
Roszenie jest szczególnie widoczne w namiotach jedno powłokowych (namiot Komandos).
Rozbijając namiot na kamienistym podłożu warto usunąć wszelkie kamienie o ostrych krawędziach a nawet , jeśli mamy czas i warunki atmosferyczne na to pozwalają można przygotować podłoże pod namiot układając płaskie kamienie. Jest to czasochłonne , ale unikniemy w ten sposób uszkodzenia podłogi namiotu.

3. Biwakowanie w zimie
Zdając sobie sprawę że na biwakowanie w warunkach zimowych decydują się doświadczeni użytkownicy namiotów, dlatego pomijamy tu sprawy dotyczące odpowiedniego doboru odzieży, sprzętu oraz przygotowania pycho- fizycznego. Poniższe uwagi dotyczą jedynie użytkowania namiotu.
W celu maksymalnej izolacji od podłoża, doradzamy używanie folii NRC � jedną bezpośrednio na podłożu, drugą wewnątrz namiotu. Do przytwierdzenia namiotu do podłoża możesz użyć czekana, kijków teleskopowych lub narciarskich oraz obsypać fartuch śniegiem.
Nasze namioty ekspedycyjne, posiadają boczną wentylację, co jest przydatne zwłaszcza podczas gotowania wewnątrz namiotu. Istnieje również możliwość pobierania śniegu do przygotowania posiłku bez potrzeby wychodzenia z namiotu ( otwór w podłodze z kołnierzem zaciąganym sznurkiem).
Warto pamiętać aby suwaki zamka tropiku znajdywały się w górnym położeniu. Umożliwi to łatwiejsze wydostanie się z namiotu w przypadku zasypania opadem śnieżnym.
Jeśli zamierzasz użytkować namiot w warunkach zimowych, koniecznie wybierz kolor żółty!

4.Wędrówki górskie
Zabezpieczenie przed uszkodzeniami podłogi oraz dodatkową izolację można uzyskać, używając płacht biwakowych. Firma Marabut ma w swojej ofercie tkaninę Tarpaulin 110 ( 110 g / m2) w kolorze “camuflage”, doskonale nadającą się do tego celu.


Składanie i konserwacja

Po zakończeniu biwakowania należy gruntownie wysprzątać namiot i starać się składać go w stanie suchym. Jeżeli jest to niemożliwe wysuszyć namiot jak najszybciej. Nawet składając namiot w czasie dobrej pogody pamiętać należy, że zewnętrzna strona podłogi jest zawsze wilgotna i wymaga dodatkowego osuszenia. Jeżeli konieczne jest zmycie podłogi lub tropiku należy stosować wodę lub wodę z mydłem (nie używać środków chemicznych). Stelaż nie wymaga zabiegów konserwacyjnych, natomiast zamki błyskawiczne powinny być systematycznie konserwowane parafiną lub silikonem.

Płachty biwakowe

Jest to element wyposażenia turysty, o którym często się zapomina, a który może przynieść wiele pożytku na biwaku. Może służyć jako dodatkowe zabezpieczanie przed uszkodzeniem podłogi, a także jako izolacja od podłoża. Turyści rowerowi podczas swych wypraw z namiotami mogą jej używać do przykrycia rowerów na noc.
Płachty o większych rozmiarach można używać jako zadaszenia obozowiska, zabezpieczenie sprzętu itp.

źródło: namioty.pl



Na czym spać podczas wyjazdu?

5 03 2008

W zależności od tego na jaki czas i gdzie wybieramy się na wycieczkę, powinniśmy zabrać ze sobą koc, śpiwór, materac lub karimatę.

Karimata jest wybierana najczęściej z uwagi na niską wagę i przy krótkich wyjazdach np. do leżenia na piasku czy trawie. Przy zakupie karimaty należy zwrócić uwagę przede wszystkim na tworzywo z którego jest wykonana. Najlepiej gdy składa się co najmniej z dwóch warstw pianki polietylenowej i gdy jest zabezpieczona izolacją aluminiową.

Duży wybór jest też materaców. Powodzeniem cieszą się materace dmuchane z weluru. To pokrycie zwiększa komfort spania, gdyż nie ześlizguje się śpiwór czy prześcieradło.

Pod namiot obowiązkowo należy zabrać śpiwór. Przed kupnem śpiwora należy dokładnie zastanowić się do czego będzie potrzebny. Czy będziemy korzystać z niego latem, czy też zimą, czy tylko pod namiotem, czy też pod dachem. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na tworzywo z którego jest wykonany. Najpopularniejsze są śpiwory z wypełnieniem syntetycznym, natomiast te puchowe są o wiele lżejsze i cieplejsze. Aby zapobiec zawilgoceniu śpiwór powinien być wykończony nylonem lub poliestrem. Większość producentów podaje temperatury, w jakich śpiwór może być właściwie użytkowany. Największym powodzeniem cieszą się śpiwory w kształcie mumii. Są zdecydowanie cieplejsze od kopertowych. Ale nie są bez wad, nie można ich całkowicie rozpiąć i utworzyć kołdrę. Poza tym mają małe możliwość połączenia z drugim śpiworem. Gdy pogoda nie rozpieszcza temperaturami, warto wybrać model z kapturem - najlepiej ze ściągaczem czy kołnierzem. Istotną kwestią jest waga śpiwora, może się wahać od kilograma do dwóch.

źródło:  www.tur-info.pl



Ognisko biwakowe

4 03 2008

Na biwaku przygotowanym przez służby leśne lub właściciela terenu ognisko rozpalamy w przeznaczonym do tego miejscu. Powinno być ono okopane i obłożone kamieniami. Przy ognisku zawsze powinno się znajdować naczynie z wodą i saperka. Przed udaniem się na nocny odpoczynek ognisko należy dokładnie zagasić, żar zalać obficie wodą, następnie rozgrzebać popiół, aby sprawdzić, czy żar został całkowicie wygaszony. Zgodę na rozpalenie ogniska wyraża prowadzący. Przy likwidowaniu obozowiska zacieramy ślady swojej bytności, usuwając popiół do dołu na odpady; kamienie, którymi obkładaliśmy ognisko odnosimy w miejsce, skąd je wzięliśmy, zaś samo miejsce palenia ogniska przykrywamy wcześniej zdjętą darnią. Pozyskiwanie drewna na ognisko winno odbywać się w taki sposób, aby nie niszczyć środowiska naturalnego, tzn. nie należy obłamywać zielonych gałęzi (które i tak źle się palą) i wyrąbywać żywych drzew.

Ognisko jest miejscem, wokół którego koncentruje się życie obozowiska, nie tylko dlatego, że przygotowujemy na nim posiłki, ale przede wszystkim dlatego, że przy nim zbieramy się wieczorem, żeby pogawędzić i pośpiewać. Przypomina miłe chwile minionych już przygód, spływów, nawiązanych przyjaźni. Jako takie ognisko jest szczególnie ważne i szanowane przez wodniaków. Przestrzega się zasady, że w czasie posiłku, gdy wszyscy jesteśmy ,,przy stole”, siedząc w kręgu ognia, wokół nas panuje porządek, nie walają się porozrzucane sprzęty kuchenne, naczynia i nie suszy się odzież i buty. Nie jest to nakaz, wypływa to wyłącznie z poszanowania naszych własnych potrzeb estetycznych. Do miłych zwyczajów związanych z ogniskiem, a pielęgnowanych jeszcze przez wodniaków należy:

  • zapraszanie schodzących z wody do ogrzania się przy ognisku, częstowanie ich gorącym napojem;

  • zostawienie w miejscu obozowania ułożonego drewna na rozpalenie ogniska dla tych, którzy przybędą na to miejsce po nas.

Obecnie w dobie kuchenek gazowych zanika sztuka palenia ognisk. Dobry wodniak powinien jednak w każdej sytuacji potrafić rozpalić ognisko, świadomie regulować jego wielkość i ilość dymu.

źródło: www.booss.boo.pl



Spływ kajakarski- urządzanie obozowiska

3 03 2008

Po przybyciu na biwak wyładowujemy bagaż z kajaków. Ze względu na dbałość o sprzęt robimy to, gdy kajaki są jeszcze na wodzie. Po wyładowaniu bagaży kajaki zawsze wyjmujemy z wody i układamy w porządku w miejscu wskazanym przez prowadzącego. Przed ułożeniem należy je sklarować. Kajaki układamy na burtach, do góry dnem w wyznaczonym miejscu, jeden koło drugiego. Ten sposób układania sprzętu  utrudnia kradzież oraz wpływa na estetykę urządzenia naszego obozowiska. Po sklarowaniu i ułożeniu sprzętu pływającego prowadzący wyznacza miejsce i sposób rozbicia namiotów, miejsce na rozpalenie ogniska oraz na wykopanie dołu na odpadki. Następnie uczestniczy przynoszą drewno na ognisko a wachta w tym czasie rozbija namiot gospodarczy, rozpala ognisko i przygotowuje posiłek. Pozostali rozbijają namioty. Oczywiście w razie złej pogody lub innych wyjątkowych okoliczności kolejność czynności może ulec zmianie.

Na wędrówki kajakowe najlepiej nadają się namioty 3-5-osobowe. Waga namiotu nie jest decydująca podczas transportu kajakiem. Należy za to wziąć pod uwagę, czy namiot da się złożyć w podłużne pakunki, które zmieszczą się w dziób, w rufę lub wzdłuż burt kajaka. Namioty powinny mieć przedsionki, w których w razie deszczu można przygotować lub spożywać posiłki. Przyjmuje się zasadę, że namioty winny być rozbite w grupie, gdyż łatwiej pilnować swojego dobytku.

Trzeba pamiętać:

  • że nie należy lokalizować obozowiska w pobliżu drzew, które mogą ściągać pioruny (dęby, topole, wiązy, sosny, drzewa orzechowe). Drzewa pod tym względem bezpieczne to: klony, brzozy, akacje i buki;

  • o zacienieniu miejsca biwakowego, tak aby namioty nie stały w pełnym słońcu w gorące dni, lub aby właśnie stały na słońcu w dni chłodne;

  • że pranie na obozie wykonujemy w miednicy, a zabrudzoną wodę z mydlinami wylewamy do dołu na śmiecie lub gdzieś na ubocze. Potrzeby fizjologiczne załatwia się z dala od obozu, zacierając ich ślady saperką

Pokrótce można tu też wymienić najważniejsze czynności podczas zwijania biwaku, przed odpłynięciem: spakowanie rzeczy i zwinięcie namiotów, zapakowanie kajaków (na wodzie!), pomoc wachcie w zbieraniu sprzętu gospodarczego, sprzątaniu i zbieraniu śmieci.

źródło: www.booss.boo.pl