Namiot Komodo Plus XL

3 11 2009

Nowa wersja sprawdzonego namiotu - z powiększoną powierzchnią podłogi.
Propozycja dla tych, którzy potrzebują wygodnego i lekkiego namiotu ekspedycyjnego. Obszerna absyda pomieści cały sprzęt oraz balony, co pozwoli utrzymać porządek w sypialni. Posiada regulowaną wentylację oraz możliwość pobierania śniegu z wnętrza namiotu. Niewielka waga namiotu ułatwi wniesienie go na każdą wysokość. Jest to uniwersalny namiot, doskonale nadający się zarówno do trekkingu, jak i alpinistycznych ekspedycji.

Gwarancja Jakości 2007 - tytuł nadany przez Magazyn Turystyczny Podróże.

Cechy:
Cechy:
ilość osób: 2
waga: 3,6 kg
wymiary sypialni: dł: 210 cm, szer 150 cm, wys 120 cm
tropik: poliester rip - stop PU UV resistant 3000 mm H2o
podłoga: tkanina PE 10 000 mm H2O
stelaż i szpilki: alu 7001 T6
ilość wejść: 1
wymiary po spakowaniu: 55 cm, fi: 17 cm
dostępna kolorystyka: oliwka, żółty

Gwarancja: 3 lata



Sprzęt biwakowy

12 10 2009

Jaki powinien być sprzęt turystyczny ? - Na pewno: funkcjonalny, niezawodny, lekki ( z drobnymi wyjątkami ). Powinien jeszcze być tani. Z tym akurat najgorzej, bo zwykle ten naprawdę dobry - jest naprawdę drogi. Choć nie zawsze najdroższy jest automatycznie najlepszy, to jednak znacznie częściej niż ten najtańszy jest dobry. Dobra jakość zawsze kosztuje. Ale warto zapłacić więcej, chociaż za sprzęt podstawowy tj. : plecak, śpiwór, namiot i ew. maszynkę do gotowania. Nie zapominajmy, że jedną z cech rzeczy dobrych jest ich trwałość. Kolejnym problemem jest specjalizacja. Generalnie, można spokojnie powiedzieć, że “jeśli coś jest od wszystkiego - to jest do niczego”. Im sprzęt jest wyższej klasy, tym jest bardziej specjalistyczny. Nie ma na to rady.

ALTIMER
Wysokościomierz barometryczny -pokazuje na jakiej wysokości znajdujemy się aktualnie, działa na zasadzie pomiaru ciśnienia, wykorzystując zależności spadku ciśnienia atmosferycznego wraz ze wzrostem wysokości.

BALONY LAWINOWE
Balony do napełniania sprężonym gazem, noszone na zewnątrz ubrania. W momencie zejścia lawiny użytkownik pociąga ze specjalny pasek , który przymocowany jest do zbiorników z gazem i te napełniają balony. Balon taki powinien utrzymać ofiarę na powierzchni lawiniska.

CZEKAN
- na trzonku, zwanym styliskiem ma z jednej strony ostrze służące do wbijania w ścianę lodową a z drugiej małą łopatkę, którą można np. wyrąbywać stopnie w śniegu .Jeśli zamiast łopatki znajduje się specjalny młotek wtedy narzędzie nosi nazwę czekanomłotka. Czekan po wbiciu styliska w śnieg może służyć jako punkt asekuracyjny.

CZOŁÓWKA
Mała latarka przystosowana do noszenia na głowie. Składa się z małych diod i elastycznej opaski która utrzymuje ją na głowie. Powinna łatwo zmieścić się w kieszeni.

FOKI
Kiedyś z foczej skóry, teraz produkowane ze sztucznego włosia. Mają postać taśm zaopatrzonych na końcu w uchwyty do nart, z jednej strony pokrytych klejem wielokrotnego użytku. Futrzane paski, przyklejane do ślizgów nart ułatwiają nam podchodzenie na nartach nawet po stromym zboczu i głębokim śniegu. Podobnie jak w przypadku głaskania kota-narta ślizga się “z włosem” a hamuje “pod włos”. Później łatwo je ściągamy do zjazdu.

GPS - (ang) Global Positionig System
Globalny system ustalania pozycji. Małe urządzonko, które określi swoje oddalenie od satelitów(co najmniej trzech), których pozycja jest dokładnie znana i obliczy na tej podstawie własne (czyli też Twoje) położenie.
Ponadto GPS może ustalić:
- wysokość nad poziomem morza,
- datę i godzinę,
- prędkość poruszania się i kierunek,
- kierunek i odległość do następnego punktu trasy.

ŁOPATKI LAWINOWE
Składane łopatki służące do przekopywania lawiniska. Lekkie i poręczne, łatwo można je przytroczyć do plecaka.

KARABINEK
- owalny kawałek metalu, ze specjalnym zamkiem uchylnym, służy do łączenia ze sobą pozostałych części wyposażenia wspinacza.

KARIMAT
Wodoodporny materacyk do spania, wykonany przeważnie z pianki o grubości 2-5 cm, chroni przed zimnem, także przed brudem.

KIJE SKI TUROWE
Aby umożliwić działanie w dwóch różnych funkcjach-podchodzeniu i zjeździe-są to kije składane, teleskopowe, które możemy wyregulować w zależności od potrzeb. Najlepsze są lekkie kije z szerokimi talerzykami i wygodną, korkową rękojeścią.

MAPA
plan danego terenu, mogą mieć różne skale np:
- 1:25000, 1:50000, 1:10000 . Im większa liczba po dwukropku tym mapa mniej dokładna.

NAMIOT
Płachta rozpinana na specjalnych pałąkach(rurkach wprowadzanych w tunele materiału namiotu). Ma za zadanie ochronę przed wiatrem, deszczem i .. gapiami. Z grubsza namioty można podzielić ze względu na konstrukcję na dwupowłokowe i jednopowłokowe, czyli popularnie z tropikiem i bez bez tropiku. Zaletą przeważających na rynku namiotów dwupowłokowych, jest zwiększona izolacyjność - to, że rzadziej przemakają, zwykle lepsza wentylacja, zwłaszcza w ciepłym klimacie gdzie niezbędna jest jednoczesnie moskitiera. Podstawową wadą zwiększona masa, skomplikowanie konstrukcji, zwykle dłuższy czas rozkładania namiotu. Jednopowłokowe (bez tropiku) zazwyczaj są prostymi w konstrukcji i “stawianiu”, zwykle popularnymi i tanimi namiotami. Zwykle - ponieważ istnieją specjalistyczne i drogie namioty np. Gore-Tex’owe. Poza tym konstrukcja stelaża wymaga kolejnego podziału na: wolnostojące (samonośne) i odciągowe. Polecamy namioty dwupowłokowe, samonośne … czyli np. konstrukcja typowego 2, 3,(…) pałąkowego IGLOO - takie, które można rozstawić bez odciągów, szpilek itd., konstrukcja jest sztywniejsza i lepiej wytrzymuje np. silny wiatr lub grubą warstwę śniegu . Do tego są znacznie szybsze w rozstawianiu, nie trzeba długo szukać i przygotowywać ewentualnego miejsca na biwak.

NARTY SKI TUROWE
- różnią się od zjazdowych wytrzymałością, wagą - są lżejsze - i dobrym prowadzeniem w każdych warunkach śniegowych. Posiadają zaczepy na “foki” i czasem dziurkę w dziobie.

“PIPS”
- Wykrywacz zasypanych w lawinie. urządzenie elektroniczne , działające jako nadajnik lub odbiornik fal radiowych. Kiedy wychodzimy w góy należy nastawić go na nadawanie, w razie zejścia lawiny ratownicy lub świadkowie wypadku włączą swoje urządzenia na odbiór i bedą namierzali sygnał pochodzący z pipsa osoby zasypanej.

PLECAK
Rodzaj worka na szelkach do przenoszenia rzeczy turysty.
Podział ze względu na zastosowanie i pojemność.
- 10 -35 l. - plecaczki popularne, służą jako codzienny bagaż w mieście i doskonale sprawdzają się na krótkich wypadach. Zwykle nie posiadają żadnego stelaża. Mają pomieścić notatnik, kurtkę przeciwdeszczową, polar, okulary itd.. Wbrew pozorom powinny być solidne i wytrzymałe, a to ze względu na częste lub bardzo częste używanie. Powinny mieć przynajmniej jedną kieszonkę.
- 30-50 l. - plecaki “wypadowo-wycieczkowe”. Często, zwłaszcza te większe posiadają już stelaż, zwykle wewnętrzny w postaci pianki, czasem usztywnianej innym materiałem. Powinny zapewniać wygodny transport już do ok. kilkunastu kilogramów (te większe). W związku z tym wiele z nich wyposażono w pas biodrowy. Wiele modeli doskonale nadaje się do wyjazdów wspinaczkowych pod- i w ścianę oraz jako plecaki trekkingowe, jeżeli poruszamy się w dość cywilizowanym terenie i nie musimy taszczyć sprzętu biwakowego.
- 45-80 l. - wycieczkowo-wyprawowe, służą do transportu wszystkiego co ze sobą zabieramy na długi wyjazd. Powinny zapewnić maksymalny komfort, być bardzo wytrzymałe i lekkie- nie więcej niż 3 kg. Powinny mieć kilka kieszeni wewnętrznych. i zewnętrznych. Bardzo wygodne są w tym wypadku niedoceniane kieszenie boczne.
- powyżej 80 l. - całkowita pomyłka. Jeżeli używacie takiego plecaka to nie umiecie się spakować (albo litraż jest przesadzony). Najlepiej od razu zgłoście się do ortopedy albo neurologa (kręgosłup !), a potem do sklepu po mniejszy plecak !

POZIOMICE
- element mapy, linie łączące punkty terenu o tej samej wysokości.

PULKI
- płaskie saneczki, z dwoma dyszlami , które można przytroczyć do uprzęży osoby ciągnącej, idealne do trasnportu po śniegu.

RAKI
- specjalne ostrza, mini nożyki montowane do butów, zapobiegające ślizganiu się podeszwy na lodzie. Kiedyś takie ostrza były przywiązywane do butów taśmami, obecnie są mocowane na zatrzaskach do usztywnionych butów

REEPSZNUR
Najczęściej konstruowany podobnie jak lina (te same materiały), jest on jednak przeznaczony tylko dla statycznych naprężeń, co oznacza, że wspinacz nie powinien się nim asekurować lub z nim spadać. Może być natomiast zastosowany podczas regularnego wymiarowania, do cumowania lub do podobnych celów.

SKI STOPERY
- urządzenie zabezpieczajšce przed odjechaniem narty i zgubieniem w przypadku jej wypięcia. Ski stopery przymocowane są do nart w części pod butem.

SMARY NARCIARSKIE
- służą do nadania narcie większych właściwości poślizgowych a także jej konserwacji. Kiedyś używano do tego celu parafiny. Obecnie mamy do wyboru specyfiki do smarowania na gorąco i na zimno, w formie past, aerozoli, kostek itp.
Smary oznakowane są kolorami:
- żółty- smary miękkie, używane przy wyższych temperaturach, w okolicy 0 stopni,
- czerwony - smary średnie,
- niebieskie - smary twarde używane przy dużych mrozach , od -10 stopni C.

SONDA LAWINOWA
Skręcany z kawałków kilkumetrowy pręt metalowy o średnicy kilku milimetrów. Przez “nakłuwanie” lawiniska poszukujący sprawdza czy w lawinisku znajdują się ofiary.

SYSTEM RECCO
Składa się z dwóch “elementów”, elektronicznego “guziczka” zaszytego w ubraniu użytkownika i radarów, które posiadają poszukujący. Radary wysyłają sygnał, który jest odbijany przez “guziczek”. System ten używany jest także w polskich ubraniach, np. firma Hi Mountain produkuje kurtki z takimi urządzeniami.

SZNUR LAWINOWY
Sprzęt mający ułatwić odnalezienie porwanego przez lawinę - to kawałek kolorowego sznurka lub taśmy o długości od kilku do kilkunastu metrów z zaznaczoną odległością od końca. Sznur taki ciągniemy za sobą w terenie zagrożonym. W razie zasypania jest szansa, że jakaś część pozostanie ponad śniegiem i będzie widoczna dla poszukujących.

ŚRUBA LODOWA
-specjalna śruba z bardzo wytrzymałego materiału, pusta w środku, ze specjalnym uchem, służy do asekuracji, poprzez osadzenie w lodzie.

UPRZĄŻ
System taśm,(rodzaj spodenek) które wspinacz zakłada na siebie i następnie przywiązuje do nich linę. Mogą być biodrowe lub biodrowo-piersiowe.

WIĄZANIA SKI TUROWE
- mają specjalną konstrukcję, która umożliwia “uwolnienie” pięty i łatwe poruszanie się w narciarskim chodzie jak na biegówkach. Te same wiązania możemy usztywnić całkowicie i otrzymujemy po chwili pełnowartościowy zestaw zjazdowy.



Wypożyczalnia namiotów

22 09 2009

Czy kogoś z Was interesowały ceny namiotów ? Ceny są stanowczo wygórowane. Namioty EXPRESS tak bardzo popularne, są czasem wydatkiem zbyt wielkim na to aby można było sobie na niego pozwolić. I co teraz ? Z pomocą przychodzi nowo powstała wypożyczalnia namiotów oraz reklamy pneumatycznej na terenie  Śląska - silesiatent; wypożyczalnia namiotów Silesiatent ma szeroki zakres oferowanych produktów. Od namiotów, bram startowych po balony i ekrany reklamowe z wysposażeniem namiotów włącznie. Profesjonalna obsługa i przystępne ceny sprawiają, że wypożyczalnię tą można śmiało polecić każdemu kto chce się zareklamować bądź też przygotować jakąś impreze w plenerze.



Rodzinny namiot FJORD NANSEN SPLIT 4+2

18 08 2009

Ten wysokiej klasy namiot turystyczny dla 6 osób to doskonały namiot rodzinny na campingu.

Namiot posiada dwie oddzielne sypialnie. W obu sypialniach znajdują się praktyczne kieszenie i zaczepy ułatwiające zachowanie porządku wewnątrz namiotu. Istnieje możliwość powiększenia powierzchni przedsionka przez odczepienie mniejszej sypialni od namiotu. Na tylnej i przedniej ściance namiotu są dwa zamykane otwory wentylacyjne, zapobiegające nadmiernej kondensacji pary wodnej na wewnętrznej powierzchni tropiku. Namiot posiada kompresyjny pokrowiec, dwa maszty do rozstawienia werandy. Dzięki unikalnym rozwiązaniom zastosowanym w namiotach Fjord Nansen ich rozbijanie przebiega bardzo sprawnie i szybko. Rozstawianie namiotu jest intuicyjne, poszczególne odcinki stelażą mają barwne końcówki ułatwiające orientację w terenie. Namiot rozbija się poprzez zamocowanie stelaża w rękawach. Powstaje konstrukcja tunelowa, do wnętrza której należy doczepić obie sypialnie. Można tego dokonać nawet podczas ulewnego deszczu, sypialnie pozostaną suche. Podobnie przy zwijaniu namiotu, zwijając najpierw sypialnie unikniemy ich zamoczenia. A dla nie lubiących tracić czasu sypialnie można pozostawić doczepione na stałe do tropiku, wówczas rozbijana i zwijana jest całość. Bardzo obszerny przedsionek pomiędzy sypialniami posiada 3 niezależne wejścia: 2 boczne i jedno przednie - dostepne po odczepieniu mniejszej sypialni. Daszek każdego z wejść można podnieść i mocując na masztach utworzyć werandę (2 flagi reklamowe do werandy są w komplecie razem z namiotem). Wejścia tropiku zapinane są zamkami TH krytymi dodatkowymi listwami przeciwdeszczowymi, zabezpieczonymi rzepami.



Zimowy namiot

14 11 2008

“Zimowy” namiot powinien spełniać kilka warunków:

  • posiadać fartuchy śnieżne
  • posiadać podłogę o wysokiej wytrzymałości na przemakanie (wodoodporność ok. 10 tys. mm)
  • być stabilny na silnym wietrze (zmora zimy i wyższych gór) - z tego względu większość namiotów tzw. wyprawowych (czyt. zimowych) posiada więcej niż dwa maszty konstrukcyjne. My polecamy namioty pięciopałąkowe - cztery maszty konstrukcyjne i piąty powiększający główny przedsionek. Taki namiot jest nieco cięższy niż namiot trzymasztowy, ale za to bardzo stabilny.
  • łatwo się rozkładać, nawet na silnym wietrze - dobrym patentem jest mocowanie namiotu do masztów typu “fast-click” oraz tropiku do reszty namiotu za pomocą klamerek. Patrz też by dało się rozłożyć namiot bez zdejmowania rękawic - nie kupuj namiotu, w którym mocowanie do masztów polega na wiązaniu węzełków na tasiemkach!
  • posiadać dobrą wentylację - przynajmniej dwa otwory wentylacyjne po przeciwnych stronach namiotu. Ważne by w razie czego można je było szczelnie zatkać, by przy silnym wietrze nie nawiewało przez nie pod tropik śniegu


Inne przydatne (ale niekonieczne) cechy to:

  • dwa przedsionki, w tym jeden duży do ewentualnego gotowania czy zakładania/zdejmowania butów bez otwierania zamka w tropiku. Zwróć uwagę by konstrukcja przedsionka minimalizowała nawiewanie śniegu do środka przy otwieraniu tropiku. Drugi przedsionek przydaje się na sprzęt (raki, czekany…) oraz gdy w trakcie biwakowania zmieni się kierunek wiatru
  • możliwość postawienia namiotu na czterech punktach - zwykle do zamocowania namiotu do podłoża będziesz mieć bardzo ograniczoną ilość czekanów/kijków/śrub
  • możliwość podwieszenia wewnątrz latarki - jeśli namiot tego nie ma można doszyć w najwyższym punkcie sklepienia dwie tasiemki z tkaniny
  • duże i dużo kieszeni wewnątrz na sprzęt (ciuchy, żarcie)


Praktyczne wskazówki

23 04 2008

Dobór namiotu
1. Dłuższe obozowanie na polu namiotowym
Na dłuższe wyjazdy podczas których nie będziesz się często przemieszać, radzimy wybrać model o pojemności większej od ilości osób, które mają w nim mieszkać - podwyższa to zdecydowanie komfort wypoczynku.
2. Wędrówki górskie, podróżowanie z plecakiem, treking itd
Na wyjazdy podczas których będziesz wędrować i nosić wszystko na “własnych plecach” warto zabrać namiot 2 osobowy (maksymalnie 3 osobowy). Ciężar namiotu podczas wędrówki warto rozłożyć na 2 osoby
(np. jedna osoba nosi stelaż i szpilki, druga tropik i sypialnię).
Przed wyjazdem radzimy rozłożyć namiot i sprawdzić czy jest kompletny!

Wybór miejsca na biwak lub obozowisko
1. Dłuższe obozowanie na polu namiotowym
Idealne miejsce na dłuższy biwak powinno być płaskie, osłonięte od wiatru i zacienione w godzinach południowych. Silne nasłonecznienie (promieniowanie UV), pomimo doskonałej jakości używanych aktualnie materiałów, może spowodować ich odbarwienie.
Nie należy jednak stawiać namiotu bezpośrednio pod drzewami z dwóch powodów: po pierwsze istnieje możliwość zabrudzenia i odbarwienia tropiku przez żrące odchody ptasie, po drugie po deszczu długo jeszcze kapie z drzew.
Przed rozbiciem namiotu wybrane miejsce należy dokładnie “posprzątać” usuwając kamienie, gałęzie i szyszki, a w rejonach bardzo uczęszczanych
- niestety także szkło, gwoździe, druty itp.
2. Wędrówki górskie, podróżowanie z plecakiem, treking itd.
Podczas takich wyjazdów często rozstawiamy namioty tam gdzie zastanie nas zmrok. Podstawowymi kryteriami w doborze miejsca na biwak jest równość terenu oraz bliskość wody. Planując wędrówkę warto dokładnie przeanalizować mapę pod kątem możliwości rozbicia się obozem w pobliżu wody.
Rozbijając namiot warto dokładnie sprawdzić podłoże - nawet niewielka nierówność, szyszka lub spadek terenu może bardzo uprzykrzyć nocleg.
Aby uniknąć przykrych wizyt strażników przyrody, policjantów itp., należy również brać pod uwagę lokalne przepisy dotyczące biwakowania.

Rozstawienie namiotu
Usilnie doradzamy, w szczególności po kupieniu nowego namiotu zapoznać się dokładnie z dołączoną instrukcją jeszcze przed wyjazdem. Najlepiej, wykorzystując wolne, słoneczne popołudnie, rozbić namiot na dowolnym trawniku np. w pobliżu domu i zapoznać się praktycznie z jego konstrukcją. Należy pamiętać aby w czasie rozbijania namiotu wszystkie zamki były zasunięte. Odciągów nie należy nadmiernie napinać, natomiast w trakcie dłuższego pobytu systematycznie sprawdzać i regulować. Szczególnie starannie należy sprawdzić poprawność rozstawienia namiotu pod kątem zachowania właściwego dystansu pomiędzy sypialnią a tropikiem.

Biwakowanie
1. Dłuższe obozowanie na polu namiotowym
Zagospodarowując namiot należy tak rozmieścić rozmaite przedmioty np. plecaki ze stelażami, lodówki turystyczne, aby nie wypychały ścian sypialni (możliwość zamakania). Należy również unikać kontaktu ostrych, metalowych przedmiotów z podłogą (nogi krzeseł i stolików turystycznych). Ze szczególną uwagą należy przygotować stanowisko kuchenne. Nie może ono znajdować się wewnątrz sypialni. Gotując w przedsionku należy uważać na zachowanie właściwej odległości palnika od ściany tropiku. Uwagi te dotyczą również grzejników i lamp gazowych.
2. Wędrówki górskie, podróżowanie z plecakiem, treking itd.
Podczas biwakowania warto pamiętać o zjawisku kondensacji pary wodnej. Osoby przebywające w namiocie produkują wilgoć (oddychanie, parowanie ludzkiego ciała). Wilgoć ta jest odprowadzana przez materiał sypialni (poliamid) i skrapla się na tropiku. Niwelowanie skutków tego niemożliwego do wyeliminowania zjawiska fizycznego polega na maksymalnej wentylacji namiotu. Jeśli warunki atmosferyczne na to pozwalają warto na noc uchylić namiot lub w przypadku namiotów ekspedycyjnych otworzyć boczne wentylatory. W przypadku pozostałych namiotów warto zdjąć górny daszek wentylacyjny (jeśli oczywiście nie spodziewamy się opadów deszczu) lub uchylić wejście od sypialni.
Roszenie jest szczególnie widoczne w namiotach jedno powłokowych.
Rozbijając namiot na kamienistym podłożu warto usunąć wszelkie kamienie o ostrych krawędziach a nawet , jeśli mamy czas i warunki atmosferyczne na to pozwalają można przygotować podłoże pod namiot układając płaskie kamienie. Jest to czasochłonne , ale unikniemy w ten sposób uszkodzenia podłogi namiotu.

Biwakowanie w zimie
Zdając sobie sprawę że na biwakowanie w warunkach zimowych decydują się doświadczeni użytkownicy namiotów, dlatego pomijamy tu sprawy dotyczące odpowiedniego doboru odzieży, sprzętu oraz przygotowania pycho- fizycznego. Poniższe uwagi dotyczą jedynie użytkowania namiotu.
W celu maksymalnej izolacji od podłoża, doradzamy używanie folii NRC: jedną bezpośrednio na podłożu, drugą wewnątrz namiotu. Do przytwierdzenia namiotu do podłoża możesz użyć czekana, kijków teleskopowych lub narciarskich oraz obsypać fartuch śniegiem.
Lepsze namioty ekspedycyjne, posiadają boczną wentylację, co jest przydatne zwłaszcza podczas gotowania wewnątrz namiotu. Istnieje również możliwość pobierania śniegu do przygotowania posiłku bez potrzeby wychodzenia z namiotu (otwór w podłodze z kołnierzem zaciąganym sznurkiem).
Warto pamiętać aby suwaki zamka tropiku znajdywały się w górnym położeniu. Umożliwi to łatwiejsze wydostanie się z namiotu w przypadku zasypania opadem śnieżnym.
Jeśli zamierzasz użytkować namiot w warunkach zimowych, koniecznie wybierz kolor żółty!

Składanie i konserwacja
Po zakończeniu biwakowania należy gruntownie wysprzątać namiot i starać się składać go w stanie suchym. Jeżeli jest to niemożliwe wysuszyć namiot jak najszybciej. Nawet składając namiot w czasie dobrej pogody pamiętać należy, że zewnętrzna strona podłogi jest zawsze wilgotna i wymaga dodatkowego osuszenia. Jeżeli konieczne jest zmycie podłogi lub tropiku należy stosować wodę lub wodę z mydłem (nie używać środków chemicznych). Stelaż nie wymaga zabiegów konserwacyjnych, natomiast zamki błyskawiczne powinny być systematycznie konserwowane parafiną lub silikonem.

Płachty biwakowe
Jest to element wyposażenia turysty, o którym często się zapomina, a który może przynieść wiele pożytku na biwaku. Może służyć jako dodatkowe zabezpieczanie przed uszkodzeniem podłogi, a także jako izolacja od podłoża.
Turyści rowerowi podczas swych wypraw z namiotami mogą jej używać do przykrycia rowerów na noc.
Płachty o większych rozmiarach można używać jako zadaszenia obozowiska, zabezpieczenie sprzętu itp.



Jaki namiot najlepszy na wypady wakacyjne

17 04 2008

Namiot na letnie szaleństwa powinien być przede wszystkim lekki, szczelny i komfortowy. Przed zakupem trzeba zastanowić się, gdzie będziemy korzystać z namiotu. Kategorycznie innego namiotu potrzebujemy jadąc do tropików, a innego wybierając deszczowe Mazury. Namioty oferowane przez producentów różnią się wielkością, wodoszczelnością i łatwością ustawiania. Jest też podział na namioty ekspedycyjne, jak i na rodzinne wypady.

Na rynku są trzy rodzaje namiotów, mianowicie: dwuspadowe chatki, tunelowe i igloo. Pierwsze z wymienionych są najmniej praktyczne, gdyż są ciężkie, mało stabilne, ciężkie do rozłożenia i nieodporne na podmuchy wiatru. W niezbyt sprzyjających warunkach zdecydowanie łatwiejsze jest rozstawienie namiotów tunelowych. Ich podstawową zaletą jest dobra wentylacja. Obecnie już wszyscy producenci tego sprzętu mają w ofercie namioty tunelowe. Namiot Nevada, który kosztuje ok. 1400 zł i waży ok. 18 kg, może pomieścić nawet osiem osób. Dlatego dobry jest na stały pobyt bez częstego przemieszczania. Od niedawna najpopularniejszym modelem jest igloo. Ma szereg zalet, do których zalicza się: łatwy w obsłudze, nie trzeba ani szpilek ani śledzi, jest stabilny.

Decydując się na zakup namiotu trzeba obowiązkowo zwrócić uwagę na jego szczelność. Szwy namiotu powinny być dodatkowo klejone, co zabezpieczy przed dostaniem się deszczu do środka. Jeśli planujemy długi pobyt na kempingu, warto kupić namiot o numer większy.

Firma Marabut poleca model Gwinea, który ma wodoodporność 3000 mm i waży ok. 4,5 kg. Cena tego sprzętu jest uzależniona od materiału, z jakiego wykonano stelaż. Jeśli jest to włókno szklane, to namiot kosztuje ok. 700 zł. Modele ze stelażem aluminiowym są droższe o ok. 120 zł, ale za to trwalsze i lżejsze.

Firma HiMountain poleca model Kansas, który ma szwy klejone taśmą oraz płachtę, którą można rozłożyć jako zabezpieczenie podłogi w części sypialnianej. Dodatkowo w przedsionku jest wydzielone dodatkowe pomieszczenie, gdzie można przechować bagaż. Za ten model trzeba zapłacić ok. 800 zł.

Zarówno firmy Campus, Marabut, HiMountain, jak i sklepy sportowe oferują namioty rodzinne z dwiema oddzielnymi sypialniami. Producent HiMountain proponuje namiot Duodome 3/4 lub Big Dome Family, który przeznaczony jest na długie postoje. Ma dwie niezależne sypialnie oraz przedsionek między pokojami. Wejście jest z dwóch stron, namiot ma dwa okna. Za takie domy musimy zapłacić ok. 900 zł.

Ważną rzeczą są także detale, takie jak klamerki, kieszonki, zamki czy odblaski.
Duża liczba kieszonek ułatwia utrzymanie porządku. Poza tym ważne drobiazgi zawsze będą pod ręką. Przydatna jest również półeczka podwieszana pod sufitem, na której można zawiesić latarkę. Natomiast rozstawianie namiotu nocą zdecydowanie ułatwią poprzyszywane na nim elementy odblaskowe. Istotną kwestią jest wentylacja, czyli dodatkowe otwory umieszczone tuż przy szczycie namiotu. To szczególnie ważne, kiedy zamierzamy w domku gotować.

Po zakończeniu wakacyjnych wojaży i sezonu turystycznego należy go wysprzątać i wysuszyć.
Należy pamiętać, że podłoga wymaga dodatkowego osuszenia, a zamki muszą być systematycznie konserwowane parafiną lub silikonem.



Pod namiotem - Campus

9 04 2008

Co zrobić aby podczas biwaku pod namiotem nie zaskoczyła nas żadna zmiana pogody? Wystarczy wybrać namiot i śpiwór z najnowszej kolekcji marki CampuS, który skutecznie ochroni nas przed chłodem i wilgocią. Oferta CampuSa obejmuje 15 nowoczesnych namiotów o odświeżonych wzorach. Wszystkie modele są dwupowłokowe i posiadają tropik z tkaniny Weather Weave 2000 plus, dzięki czemu są całkowicie odporne na uszkodzenia mechaniczne, promienie UV i warunki atmosferyczne. Dodatkowe wejście, okna i przedsionki sprawiają, że namioty są bardzo przestronne i łatwe w wentylacji. W ofercie CampuSa znajdziemy odpowiedni namiot niezależnie od tego, czy wybieramy się na weekend we dwoje czy wyjeżdżamy całą rodziną. Możemy bowiem wybierać spośród szerokiej gamy namiotów uniwersalnych przeznaczonych dla 2 do 4 osób oraz tunelowych i rodzinnych, które pomieszczą od 4 do 6 osób.
Kiedy już wybierzemy namiot, musimy zatroszczyć się o niezbędne wyposażenie, które zabezpieczy nas przed chłodem. CampuS proponuje szeroką ofertę śpiworów o nowym wzornictwie i kolorystyce. Wychodząc naprzeciw potrzebom zarówno turystów-amatorów, jak i wymagających podróżników stworzyła śpiwory z dwoma rodzajami syntetycznego wypełnienia: Hollowfiber-1 oraz Thermo-6, które chronią przed skutkami zimna nawet przy temperaturze –17 st. C. CampuS proponuje dwa typy śpiworów: koperta lub mumia W ofercie CampuSa są też śpiwory zaprojektowane specjalnie dla kobiet, dzieci, młodzieży lub w rozmiarze XL. Praktycznym rozwiązaniem jest możliwość spięcia śpiwora lewo- z prawostronnym dzięki interaktywnym zamkom błyskawicznym.



Orkowo - Zobacz bobry i wypocznij pod namiotem

2 04 2008

Niedaleko Śremu jest miejsce, gdzie można podziwiać z bliska dziko żyjące zwierzęta oraz biwakując spędzić kilka dni z daleka od miejskiego zgiełku.
Na dokładnych mapach gminy Śrem można znaleźć setki małych oczek wodnych leżących przy głównym korycie Warty. Mieszkańcy powinni cieszyć się z tak dobrego położenia geograficznego i korzystać z tych dobrodziejstw. Wiele osób już tak robi. Widać to między innymi nad tak zwanym Jeziorem Orkowskim i Jeziorem Reńskim, gdzie prawie codziennie można spotkać wędkarzy, plażowiczów oraz biwakowiczów.

Przyjeżdża coraz więcej osób

Mieszkający w miastach coraz częściej doceniają dobrodziejstwa aktywnego wypoczynku i spędzania wolnego czasu na łonie przyrody. Im bardziej “dzikie” miejsce, tym lepiej. Dlatego też mieszkańcy Orkowa zauważyli, że od paru lat liczba wypoczywających nad znajdującymi się w pobliżu ich wioski jeziorkami, rośnie z roku na rok. - Jeszcze niedawno nikt nie rozbijał tam namiotów - wspomina Zygmunt Ciołek, sołtys. Teraz niektórzy przyjeżdżają na cały urlop, bo teren jest rzeczywiście bardzo atrakcyjny.

Park, wiatrak i zwierzęta

Wyjeżdżając ze Śremu, trzeba przejechać przez Zbrudzewo i za nim skręcić w lewo. Pierwszym, co rzuca się w oczy jest tablica informująca, że w tym miejscu rozpoczyna się Rogaliński Park Krajobrazowy. Zbliżając się już do Orkowa, można wypatrzyć kolejną, naturalną atrakcję - wiatrak. Jest on wprawdzie prywatny, ale patrzenia nikt nie zabroni. Podobnie jest z kąpieliskiem. Tylko część terenu otaczającego taflę jeziora jest gruntem sołeckim, reszta jest prywatna, ale właściciele nie utrudniają nikomu wypoczynku. Trzeba tylko pamiętać, że są to zbiorniki oddalone od zabudowań i przez cały czas należy pamiętać o zasadach bezpieczeństwa, zwłaszcza, że w niektórych miejscach jest bardzo głęboko.

Obok biegnie szlak rowerowy

Na wypad nad Jezioro Orkowskie warto też zabrać rower. - Drogą utwardzoną wiedzie zielony szlak, którym można dojechać do Poznania - mówi Monika Bulińska, dyrektor Ośrodka Wspierania Małej Przedsiębiorczości - Unii Gospodarczej Regionu Śremskiego. Nie warto jednak zabierać ze sobą łódek, bo obydwa jeziora są stosunkowo małe, co natomiast wcale nie przeszkadza rybom. Szczególną atrakcją dla “mieszczuchów” oraz dzieci są bobry, bociany i inne zwierzęta, które można tam zobaczyć z bliska. Warto jednak przed wyjazdem zaopatrzyć się w spray przeciw komarom, bo jeziora znajdują się bardzo blisko lasu.

Modne biwakowanie

Dla tych, którzy jeszcze nie poznali uroków Jezior Orkowskiego i Reńskiego polecamy weekendowy wyjazd w to urokliwe miejsce. Można także wziąć ze sobą namiot, bo biwakowanie w tamtym rejonie staje stało się w ostatnim czasie modne.

- Namiot dla dwóch osób można kupić za średnio 185 złotych.
- Namiot dla trójki, to wydatek rzędu 260 złotych.
- Śpiwory kosztują od 24 do 459 złotych za sztukę.
- Butla gazowa wraz z kuchenką około 110 złotych.*
*ceny pochodzą z portalu allegro (08.2007 r.)



Namioty- Coleman Raid

26 03 2008

Kilka lat temu stacjonowałem w Bieszczadach gnieżdżąc się w tanim chińskim namiociku, który doprowadził mnie do szewskiej pasji, po czym utonął w wodzie. Skutkiem owego zdarzenia salwowałem się ucieczką do schroniska i zacząłem dumać. Postanowiłem sobie wtedy zanabyć dobry namiot bez względu na koszty. Zrobiłem wstępne rozeznanie rynku pod kątem następujących kryteriów: jednoosobowy (chyba, że mała dwójka), możliwie niska waga i objętość oraz w miare wysokie parametry. Tak sie jakoś śmiesznie złożyło, że właśnie wrócił Makato z Syberii i poradził mi Colemana Raida, mowiąc, że szedł z nim miesiąc tam i z powrotem i spisał się bez zarzutu. Coż było robić, konkurencji za bardzo nie widziałem toteż namiot zanabyłem za kwotę 400 złotych z hakiem.

Pierwsze wrażenie – pewne zaskoczenie. Nie miałem wcześniej do czynienia  z tak małym i lekkim namiotem. Waży raptem 1 kg, zajmuje w plecaku mniej miejsca niż goretexowa parka ale po rozłożeniu wielkość jest całkiem sensowna. Wykonanie zasadniczo bez zarzutu, wszystko ładnie i równo poszyte i poklejone, mucha nie siada. Kolor zielonkawy nie rzuca sie w oczy, choć mistrz kamuflażu to też nie jest. Konstrukcja namiotu jest dosyć specyficzna, niech świadczy o tym fakt, że w Bieszczadach został nazwany trumienką – faktycznie, wygląda trochę jak przerosnięta trumna. Jest to namiot stricte jednoosobowy, druga osobe możnaby tam upchnąć tylko awaryjnie. Ludziki na obrazku poglądowym w katalogu Colemana mają maksymalnie po 130 cm wzrostu! Tyle teorii, czas na praktykę.

Składanie, rozkładanie, wygoda ogólna.

 

 

Składanie i rozkładanie jest proste jak w morde strzelił. Dwa maszty z czegoś co się zowie technologią Air Hercules a objawia się toto w postaci stopu aliminium i scandu. Fajne, lekkie, nie łamie się, chociaż przemocą nie próbowałem. Do tego siedem szpilek o dosyć nikczemnej długości, jednak wystarczającej. Pokrowca brak, całość namiotu chowa się sama w sobie na skutek sprytnego patentu polegającego na siateczce wszytej w podłogę – namiot zwija się w sposób taki, żeby na końcu zawinął się do srodka i robi się z tego taki kokonik. Brzmi łatwo, ale przy pierwszym rozkładaniu namiotu radzę zwrócić na to uwagę, bo samodzielne dojście do tego jak go złożyć nie jest już takie proste. Tak czy siak – 4 szpilki przechodzą przez pętle przyszyte do podłogi, trzy z przodu i jedna z tyłu. Następne 3 idą na linki, które przy okazji służą do regulacji nachylenia patek osłaniających otwory wentylacyjne. Maszty przechodzą przez tunele w materiale – też warto pamiętać bo na początku nie musi to być wcale takie oczywiste ze względu na to, że ciężko je zauważyć.

 

No dobra, namiot stoi, zatem czas się wgramolić do środka. Rozpinamy dwa zamki poprowadzone przy bocznej scianie namiotu, która stanowi wejscie. Turlamy się do środka i oto jesteśmy w środku. Tak, turlamy się, bowiem namiot jest niski i nie ma najmniejszej szansy usiąść w środku, jeśli nie jesteśmy jednym z tych ludków poglądowych z katalogu. Aczkolwiek jak już leżymy to możemy się na łokciu oprzeć przynajmniej. Po bokach nieco miejsca na różne ubrania i inne bibeloty, na przeciwko wejscia wisi mała kieszonka, gdzie możemy sobie załadować coś co chcemy koniecznie mieć pod ręką np. piersiówkę. Jest nawet moskitiera oraz pętelki umożliwiające uwiązanie zawiniętego wejscia i moskitiery w pozycji OPEN. Tyle ekstrawagancji, leży się przyjemnie, nie ma ścisku, śpi się swobodnie, chociaż zakladanie i ściąganie ubrania stanowi pewien wyczyn. Plecak i buty naturalnie zostają na zewnątrz…

A jak to panie na kaprysy pogody reaguje?

 

 

Ano wsyo v paryadke. Przeżyłem w tym namiocie kilka naprawde gigantycznych ulew, i jeszcze więcej dni umiarkowanie deszczowych. Nic nie przecieka, wszystko jest jak trzeba, jedyną ciekawostką jest fakt, że kiedy deszcz pierze naprawdę konkretnymi żabami to na twarzy czuje się od czasu do czasu jakby delikatną mgiełkę, tak jakby jakies mikro kropelki się przedostawały w momencie, kiedy rąbnie nam kropla wielkości pięści. Jednak nie jest to nic, co by przeszkadzało ani tworzyło jakieś widoczne gołym okiem zawilgocenie. Podłoga też bez zarzutów, często po obudzeniu okazywało się, że namiot stoi w małym bajorku, bo właściciel nie pomyślał, że to będzie aż tak padało – mimo to w srodku wszystko git. Odnoścnie wiatroodporności takiej konstrukcji ciężko mi cokolwiek powiedzieć, nie miałem okazji wystawiać go na jakieś straszne wichury, zwykła wietrzna pogoda nie robi na nim żadnego wrażenia. Raz nawet nocowałem w nim na sniegu pod Babią Górą, ale jak na złość nie chciało wtedy padać więc nie wiem, jak się to ustrojstowo zachowa kiedy je przysypie.

Wady.

 

 

Tak, póki co Raid prezentuje się wyśmienicie. Niestety, ideałem nie jest, a to głównie za sprawą dokumentnie skopanej moskitiery a dokładnie rzecz biorąc jej mocowania. Jednak o tym na końcu.

 

Jak wiadomo, wszelkie namioty jednopowłokowe cierpią na dolegliwość, która zowie się WSP – Wkur… zające  Skraplanie Pary. Ogolnie rzecz biorąc w Raidzie nie jest źle pod tym względem – są cztery otwory wentylacyjne, jeden z tyłu, drugi na całej czerokości górnej krawędzi przodu i dwa po bokach pod patkami. Jeśli nie spędzamy w namiocie więcej niż 8 godzin na raz to nie ma problemu, na suficie jest nieco wilgoci, ale nie zalewa człowieka na amen. Co innego, jeśli zachce nam się posiedzieć nieco dłużej, w celu przeczekania deszczu itp. – wtedy sytuacja rysuje się nieco gorzej. Zaczyna się lać po sciankach bocznych oraz kapać po nogach z sufitu. Tragedia się nie dzieje, ale wybitnym komfortem nazwać tego nie można. Dużo bardziej irytujący jest fakt, że zjawisko takie możnaby w dużym stopniu zniwelować, gdyby dało się nieco otworzyc namiot i schować się za moskitierą. Niestety, moskitiera jest zamykana na kilka rzepów, które są w dosyć znaczących odległościach od siebie. Na domiar złego rzepy idące po pionie nie są przymocowane bezpośrednio do powłoki, tylko do tasiemek, ktore luźno dyndają przyczepione do scianki. Wiele wieczorów dumałem czemu to tak debilnie zrobiono, niestety jeszcze póki co nie wydumałem. Rezultat jest taki, że praktycznie na połowie długości moskitiery mamy szczelinę szerokości kilku centymetrów, przez którą mrówki, pająki i inni tacy przychodzą do nas kiedy chcą, o komarach nie wspominając. Oczywiście prawdziwy survivalowiec robaka się nie lęka, ale ja nie po to namiot kupuję, żeby mnie w nocach nachodzili jacyś wielonożni autochtoni. Rozumiem, że Coleman chciał pobić rekord niskiej wagi przy projektowaniu tego namiotu, jednak jeśliby pociągneli rzep wzdłuż całego obwodu moskitiery podniosłoby to komfort używania o 200% a wagę minimalnie. Wtedy wejście możnaby zamykać na full tylko w wypadku opadów i problem przesadnego zawilgocenia by zniknął. Na szczęście moskitierę da się usprawnić metodami domowymi, niestety póki co nie miałem czasu tego zrobić.

 

Druga sprawa – Raid nie jest zbyt pancerny. Udało mi się przypadkiem naderwać jedną pętelkę wyciągając szpilkę, odlazła z kawałkiem materiału. Przeraziłem się nieco bo oczami wyobraźni wydziałem sporą dziurę w rogu namiotu, przez którą wlewa się woda. Jakże się zdziwiłem, kiedy się zorientowałem, że od środka nie widać śladu – okazało się, że pętelki są doszyte na dodatkowej warstwie materiału – plus za pomyślunek. Szkoda tylko, że ta dodatkowa warstwa nie była nieco grubsza, bądź co bądź są to miejsca najbardziej narażone na naprężenia w tym namiocie. Po raz kolejny przesadna oszczędność wagi dała się we znaki. Zakleiłem usterkie prowizorycznie używając kawałka materiału i kleju z zestawu naprawczego – kolejne zaskoczenie – trzyma się do dziś J

 

Rozwiązania konstrukcyjne też wymagają wyuczenia się pewnych patentów. Chociażby otwieranie namiotu po deszczu – trzeba ostrożnie i z głową, inaczej woda z całej scianki naleje nam się do środka. Podobnie z przebieraniem się w namiocie – sciąganie ubrań i włażenie do śpiwora to nie problem, ale odwrotna czynność nad ranem przy zawilgoconym suficie jest dosyć skomplikowana jeśli nie chcemy wyjść z namiotu pokryci mokrymi plamami. Na szęście sam namiot suszy się szybko i łatwo.

Podsumowanie – dla kogo to i czy warto?

 

 

Generalnie Coleman Raid jest moim zdaniem nieco eksperymentalną konstrukcją, czymś pomiędzy namiotem a płachtą biwakową. Sprawdza się świetnie tam, gdzie standartowy namiot byłby zbędnym balastem i fatygą przy rozbijaniu, natomiast płachta biwakowa stanowiłaby za słabą ochronę. Nie nadaje się natomiast do dłuższego biwakowania w miejscu typu camping, ponieważ im dłużej w nim przebywamy tym bardziej zaparowywujemy namiot od środka. Inna sprawa, ze jest to najnormalniej w świecie niewygodne. Co innego podczas przemierzania dłuższych tras w lasach i niższych górach.

 

Czy bym go polecił? Raczej tak, tym bardziej, że od dłuższego czasu rozglądałem się za kandydatem na następce Raida i absolutnie nic nie wpadło mi w oko. Inne jedynki są dużo cięższe, większe i droższe. Jeśli ktoś ma w sobie odrobinę Adama Słodowego i na wstępie usprawni sobie moskitiere to będzie miał świetną jedynke do nocowania na wypadach w stylu light and fast. Niestety póki co z jego dostępnością nie jest zbyt dobrze – zniknął nawet ze strony Colemana. Być może nadchodzi ulepszony następca?

źródło: outdoor.org.pl